czwartek, 19 kwietnia 2018

Eksplozja hydrotermalna wulkanu Ioyama

Niewielki wulkan Ioyama (Iozan, Mount Io) wchodzi w skład kompleksu wulkanicznego Kirishima (Kiusiu, Japonia). Dzisiaj o godzinie 15.39 doszło do jego erupcji hydrotermalnej - pierwszej od 1768 roku. Obłok pary wodnei i popiołu sięgnął wysokości 500 metrów ponad krater. W związku z tym podwyższono dla niego stopień alarmu na trzeci. W skład kompleksu wulkanicznego Kirishima wchodzą 23 wulkaniczne wierzchołki oraz 15 kraterów wulkanicznych, z czego 10 wypełniają jeziora. Wulkan Ioyama (kopuła lawowa) znajduje się na niższym północno-zachodnim zboczu najwyższego szczytu Karakunidake (1700 metrów) na krawędzi płaskowyżu Ebino. Uformowała go wspomniana erupcja z 1768 roku. Ioyama posiada owalny krater o średnicy 100 metrów. Przynajmniej od stycznia 2016 roku wykazywał aktywność fumaroliczną. Warto się przyglądać Mount Ioyama bliżej.

Wulkan Sakurajima wygenerował obłok erupcyjny o wysokości 2.3 km 19 kwietnia o godzinie 6.47 z krateru Minamidake.

Z wulkanu Pacaya w Gwatemali schodzą obecnie cztery wylewy lawy o długościach 200-500 metrów.

Także wulkan Sinabung (Sumatra, Indonezja) wygenerował dzisiaj obłok erupcyjny o wysokości 3 km.

Doszły mnie też słuchy o erupcjach eksplozywnych dwóch kamczackich wulkanów Zheltovsky i Khangar (środkowa i południowa Kamczatka), ale nie jestem w stanie ich należycie zweryfikować.

Emisje popiołu z wulkanu Ambae (Vanuatu) ustały. Nowy stożek jest znacząco większy i nadal rośnie, jego krater poszerzył się.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Wielki obłok dwutlenku siarki z wulkanu Ambae

Erupcja wulkanu Ambae (Vanuatu) w toku. Popiół opada także na sąsiadującej z Ambae wyspie Maewo pokrywając dachy, panele słoneczne i wegetację w Naviso po wschodniej stronie wyspy. Chmura popiołu rozciąga się na odległość aż 450 km na wschód. Skutki opadu popiołu na Ambae są opłakane: zniszczone uprawy i obszary zamieszkane, zanieczyszczone zbiorniki wody pitnej. Wznowienie erupcji Ambae nastąpiło w połowie marca 2018 roku. Erupcja nabrała też charakteru bardziej bogatego w popiół, eksplozywnego. Jak powszechnie wiadomo popiół wulkaniczny stanowi istotne zagrożenie dla samolotów i zasobów wody pitnej, wzrasta też ryzyko niebezpiecznych laharów wskutek ulewnych deszczy. Zadziwia mnie fakt że na Ambae nadal mieszkają ludzie i nikt nie został jeszcze ewakuowany. W przypadku wyspy wulkanicznej Kadovar (Papua Nowa Gwinea) ewakuacja jej mieszkańców nastąpiła niezwłocznie.

W tej chwili popiół opada na północny, wschodzie i zachodzie Ambae. Dachy tradycyjnych dla Vanuatu domostw zapadają się pod ciężarem popiołu.

Co ciekawe, w nocy 5 kwietnia 2018 roku wulkan wyemitował ogromny obłok SO2 (dwutlenku siarki) - największy od czasu erupcji wulkanu Calbuco w Chile w kwietniu 2015 roku. Wulkany bardzo często emitują dwutlenek siarki - gaz ten dostając się do stratosfery ma potencjał do schłodzenia klimatu, gdyż aerozole siarkowe (powstałe po reakcji SO2 z parą wodną) odbijają promienie słoneczne. Warto jeszcze dodać iż stratosferyczne aerozole siarkowe mogą zalegać w górnych warstwach atmosfery miesiącami bądź latami. Gdy utrzymuje się blisko ziemi może powodować trudności z oddychaniem oraz powodować kwaśne deszcze (reakcja SO2 z wodą), które szkodą uprawom.

Zastanawia mnie zignorowanie tej erupcji przez międzynarodowe (i rodzime) media. Tak jakby wyspy wulkaniczne Oceanii w ogóle nie istniały, choć na jednej z nich rozgrywa się obecnie ekologiczna katastrofa. Zdaje sobie sprawę że wulkany to nie jest zajmujący dla dziennikarzy temat - prasa się nimi zainteresuje jedynie wówczas gdy zagrażają ludziom i komfortowi ich podróży w samolotach pasażerskich. Przez lata tworzenia się tego bloga zdobyłem oddane grono Czytelników i Czytelniczek, kilka osób także zainspirowałem do głębszej eksploracji tematu i wypraw na wulkany, jednak mam wrażenie że wulkany nadal będą stanowiły niszę w czasach gdy w środkach masowego przekazu królują polityka, lifestyle, religia, wojna, akty terroru, kryminałki, plotki, rozrywka, a nauki ścisłe funkcjonują gdzieś na obrzeżach, gdyż potrafią zbyt trudne i wymagające dla przeciętnego zjadacza chleba. Inna sprawa że jakiekolwiek wydarzenia z Oceanii czy też z innych wysp rzadko się przebijają do powszechnej świadomości. Media są zainteresowane głównie tym co dzieje się na krajowym podwórku bądź na podwórkach sąsiednich państw i mocarstw takich jak USA. Wulkany pojawiają się czasem w artykułach podróżniczych, popularnonaukowych i meteorologicznych jako specyficzna ciekawostka, ale rzadko ktokolwiek zagłębia się w temat (np. Grzegorz Gawlik). Jako pasjonat od lat próbuję temat popularyzować, mam czasem chwile zwątpienia, ale wiem że niektóre osoby doceniają to co robię.

Na zdj. Cliffa Tari skutki opadu popiołu w Lolovenue, wschód Ambae oraz erupcja tego wulkanu widziana z samolotu (zdj. John Siba).

piątek, 6 kwietnia 2018

Znacząca erupcja wulkanu Sinabung

Dzisiaj około godziny 09.00 czasu UTC (16.07 lokalnego czasu) wybuchł wulkan Sinabung (Sumatra, Indonezja) generując obłok erupcyjny o wysokości od 5 do 15 km (oszacowania wysokości kolumny erupcyjnej są różne). Spływy piroklastyczne dotarły na odległość 3.5 km na wschód i południowy wschód. To druga znacząca erupcja Gunung Sinabung od 19 lutego 2018 roku. Czerwony kod awiacji. Jak widać wulkan ten nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Sinabung jest w stanie erupcji od 2013 roku - jego aktywność obejmuje wzrost kopuły lawowej, emisje popiołu i gorejące chmury. Zdj. Magma Indonesia i PVMBG Mbah Rono.

Także 6 kwietnia kontynuacja emisji popiołu na wysokość 500-900 metrów z krateru Malupang Warirang wulkanu Dukono (Halmahera, Indonezja).

Tymczasem obłok SO2 (dwutlenku siarki) wyemitowany przez wulkan Ambae (Vanuatu, Oceania) zmierza w kierunku Australii.

Ciągła anomalia termiczna w kraterze wulkanu Michael (Sandwich Południowy, Antarktyda) może wskazywać na obecność (do tej pory niezbadanego) jeziora lawy.

5 kwietnia o godzinie 12.30 lokalnego czasu niewielka eksplozja i emisja popiołu z wulkanu Turrialba (Kostaryka).

Cztery dni temu na wulkanie Merbabu (Jawa, Indonezja) zaginął 34-letni obywatel Nowej Zelandii. Poszukiwania trwają. Kilka miesięcy temu zwłoki innego wspinacza odnaleziono na kraterze wulkanu Raung.

Grzegorz Gawlik o zdobyciu najwyższego wulkanu Gwatemali - Tajumulco. Jak zwykle bardzo obszerny tekst, w którym Greg bez ogródek pisze co mu się podoba i nie podoba w Gwatemali. Tutaj nie ma nadmiernego słodzenia, Grzegorz bywa bardzo szczery.

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/872-gwatemala-wulkan-tajumulco-4230m-%E2%80%93-brzydki-i-zasmiecony-ale-najwy%C5%BCszy-w-ameryce-centralnej.html

środa, 4 kwietnia 2018

Silna eksplozja wulkanu Shinmoedake

Do silnej eksplozji wulkanu Shinmoedake (Kiusiu, Japonia, granica prefektur Miyazaki i Kagoshima) doszło 5 kwietnia o godzinie 03.31 w nocy. Eksplozywna erupcja wygenerowała fontanny lawy i obłok erupcyjny o wysokości 5 km. Pojawiły się liczne wulkaniczne błyskawice. Eksplozja wyrzuciła odłamki skalne odległość 1.1 km. Według Japońskiej Agencji Meteorologicznej wulkan objęty jest trzecim stopniem alarmu. Strefa zagrożenia wynosi 3 km od krateru Shinmoedake. Popiół z eksplozji wulkanu jest widoczny z satelity MODIS-NASA w odległości 200 km na wschód od wulkanu. W ciągu trzech godzin erupcji wulkan wyemitował 100-150 000 ton popiołu.

Poniżej link do lokalnego materiału prasowego:

http://mrt.jp/localnews/?newsid=00026091

Także wulkan Ebeko (Kuryle, Rosja) wyemitował dzisiaj obłok popiołu o wysokości 2.5 km, po czym miało miejsce odgazowanie. Kod awiacji pomarańczowy.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Krótka erupcja wulkanu Piton de la Fournaise

Erupcja szczelinowa wulkanu Piton de la Fournaise na francuskiej wyspie Reunion rozpoczęła się rankiem (godzina 11 lokalnego czasu) 3 kwietnia 2018 roku z pęknięcia o długości 1 km na północno-wschodniej flance krateru Dolomieu wewnątrz Enclos w odległości około 500 metrów od Nez Coupé de Saite-Rose.Pojawiły się fontanny i wylewy lawy. Zapoczątkował ją silny rój sejsmiczny trwający od 05.50 rano - wulkaniczne drgania wskazujące na to że erupcja jest nieunikniona rozpoczęły się od 10.40 lokalnego czasu i zintensyfikowały o 11. Erupcja nie trwała jednak długo - zakończyła się w nocy 4 kwietnia o godzinie 04.00 lokalnego czasu. Obecnie ma miejsce tylko odgazowanie.

Link do 23 zdjęć, filmu z drona i reportażu: http://www.ipreunion.com/volcan/reportage/2018/04/04/-photos-video-spectacle-au-piton-de-la-fournaise-le-volcan-en-eruption-pour-la-premiere-fois-de-l-annee,79682.html

Trwa ekstruzja kopuły lawowej wulkanu Nevados de Chillan w Chile. Aktywność wulkanu obejmuje sporadyczne eksplozje (w dniach 10, 11, 12, 17, 26 i 31 marca - najsilniejsza), odgazowanie i czasem żarzenie się krateru w nocy.

Tymczasem bliski i groźny kontakt Grzegorza Gawlika z najbardziej aktywnym wulkanem Gwatemali - czyli Fuego. I tutaj mała dygresja, bo tekst jest ogromnie ciekawy i pełen unikalnych zdjęć. Samemu zastanawiam się czy byłbym w stanie podejść tak blisko wybuchającego wulkanu, być o krok od śmierci. Być może (rozumiem doskonale chęć podejścia jak najbliżej, bo wulkany potrafią przyciągać jak magnes). Wulkanolog Maurice Krafftt kiedyś powiedział że chciałby umrzeć na wulkanie. I tak też się niestety stało (Unzen, 1991 rok). Mam wrażenie że obcując z erupcją wulkanu z tak bliska człowiek ma świadomość swojej zatrważającej małości wobec potęgi sił geologicznych kształtujących Ziemię. To doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, które niektórzy po prostu pragną przeżyć. Dla wielu ludzi to dziwne że wulkany można uwielbiać, darzyć estymą, respektem, fascynować się nimi. Ale każdy z nich jest inny. I potrafią być nieprzewidywalne, groźne, rozwścieczone (ale też łagodne), co jest w nich na swój sposób piękne.

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/871-gwatemala-%E2%80%93-jak-rozgniewalem-wulkan-fuego-erupcja-wulkaniczna.html

niedziela, 1 kwietnia 2018

Erupcja freatyczna wulkanu Dieng

Mamy Prima Aprilis, ale nie zamierzam stroić sobie żartów. 1 kwietnia 2018 roku przywitał nas eksplozjami wulkan Sakurajima (Kiusiu, Japonia) z obu kraterów Showa i Minamidake. Z tego co pamiętam do ostatniej eksplozji z krateru Showa doszło 4 grudnia 2017 roku - to pewna nowość jeśli chodzi o wulkan Sakurajima.

W dodatku dziś o godzinie 13.42 wybucha freatycznie jawajski wulkan Dieng z krateru Sileri generując obłok erupcyjny o wysokości 100-200 metrów. Na szczęście brak ofiar śmiertelnych (Dieng to popularny obiekt turystyczny w Indonezji), zniszczeniu uległa jedynie plantacja pomidorów. Dieng po raz ostatni wybuchł z Kawah Sileri 2 lipca 2017. Nie wolno się zbliżać do Kawah Sileri na odległość 100 metrów. Na zdj. krater Sileri przed erupcją freatyczną.

EDIT: Do drugiej erupcji freatycznej z krateru Sileri doszło tydzień później - 8 kwietnia 2018 roku. Muł został wyrzucony na wysokość 50 metrów, erupcji towarzyszył biały obłok.

Tymczasem studentka wulkanologii Magda rusza na dwumiesięczne badania meksykańskiego wulkanu Socorro mające na celu odtworzenie historii jego erupcji eksplozywnych. Zaglądajcie czasem na jej Fanpejdż.

https://www.facebook.com/VolcVlog/?hc_ref=ARRs_JCqW_nRmPH-4LkuBgAtp-bu8c8qLHcrpws45SWFu0ovwaX38uX20NztTyGi1fM&fref=nf

Nazbierało się też ostatnio trochę tekstów Grega Gawlika o zdobywaniu i badaniu wulkanów w Ameryce Środkowej. Jego wyprawa już dobiegła końca, ale o przygodach Grzegorza na wulkanach warto informować, tym bardziej że jest to moim skromnym zdaniem człowiek pełen pasji, odwagi i determinacji - jeden z najbardziej interesujących podróżników w Polsce. Przed Wami wulkany San Miguel (Chaparrastique) i Santa Ana (oba w Salwadorze) oraz Pacaya i Acatenango (Gwatemala).

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/866-salwador-%E2%80%93-potezny-wulkan-san-miguel-2122m-chaparrastique-salvador.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/867-salwador-%E2%80%93-turkusowy-wulkan-santa-ana-2385m-i-widoki-na-wulkan-izalco.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/869-gwatemala-%E2%80%93-wulkan-pacaya-2580m-erupcja-uwielbia-pluc-lawa.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/870-gwatemala-%E2%80%93-oba-wierzcholki-wulkanu-acatenango-%E2%80%93-samodzielna-wycieczka-z-noclegiem-w-kraterze.html

Zresztą z Gregiem i Magdą w przyszłości zrobię wywiady. Czemu nie? W końcu ktoś musi popularyzować w Polsce wulkany, nieprawdaż?

piątek, 30 marca 2018

Sytuacja kryzysowa na Ambae i erupcja wulkanu błotnego w Azerbejdżanie

Marzec 2018 roku zdecydowanie należy do wulkanu Ambae (Vanuatu, inne nazwy: Manaro Voui, Lobenben). Od 18 lutego 2018 roku trwa ciągła i (przynajmniej od 19 marca) intensywna emisja popiołu z otworu erupcyjnego Manaro Voui. Opad popiołu i kwaśne deszcze niszczą uprawy, ogrody i budynki (zapadanie się dachów) i zatruwają zasoby wody pitnej. Zachód i południe wyspy Ambae to obecnie strefa kataklizmu. Dla przypomnienia we wrześniu 2017 roku gdy wulkan się przebudził ewakuowano 11 000 mieszkańców wyspy (co przeszło praktycznie bez echa w międzynarodowej prasie). Teraz jest mowa o relokacji blisko 1000 mieszkańców wyspy. Ambae to wulkan tarczowy posiadający trzy centralne jeziora kraterowe - Manaro Ngoru - 300 m średnicy, Manaro Vui (Voui) - 2.1 km średnicy i Manaro Lakua - 1.3 km średnicy. Zdj. New Zealand Defense Force Aerial Survey z 26 marca 2018.

29 marca 2018 roku doszło do erupcji wulkanu błotnego Ayrantokan w Azerbejdżanie, dystrykt Baku Garadagh. Trwała ona przez siedem minut i towarzyszyły jej płomienie sięgające wysokości 100-150 metrów. Okolica wulkanu nie jest zamieszkana.

Ustała efuzja lawy z wulkanu Mayon (Luzon, Filipiny). W związku z tym ten piękny wulkan został objęty drugim stopniem alarmu.

Co pewien czas dochodzi do umiarkowanych eksplozji z krateru Minamidake wulkanu Sakurajima (Kiusiu, Japonia) - znacznie rzadziej z krateru Showa. Aktywność strombolijską (emisje popiołu, żarzenie się krateru w nocy) wykazuje także inny japoński wulkan - Suwanosejima.

czwartek, 22 marca 2018

Ijen, Ambae i White Island

- Ijen (Jawa, Indonezja) - 21 marca 2018 roku o godzinie 19 doszło do emisji toksycznych gazów z jeziora kraterowego jawajskiego wulkanu Ijen - w wyniku czego 30 osób zostało ewakuowanych, a 3 hospitalizowane. Byli to mieszkańcy trzech pobliskich osad: Margahayu Hamlet, Watu Capil i Dusun Curah Macan. Z powodu toksycznych oparów krater Kawah Ijen został czasowo zamknięty.

- Ambae (Vanuatu) - Trwa emisja popiołu ze stożka Manaro Voui wulkanu Ambae. Opad popiołu i lapilli niszczy plantacje oraz pokrywa dachy domostw i zbiorniki na wodę. Zatruta zostaje trwa będąca pokarmem dla bydła i kóz. Zapasy żywności mają zostać wysłane z Port Vila.

- White Island (Nowa Zelandia) - Na obszarze Active Crater uformowało się nowe jezioro kraterowe wulkanu White Island (Whaakari) - wskutek opadów deszczu z ostatnich cyklonów. Temperatura jeziora (na zdj. Geonet) wynosi 27 stopni Celsjusza.

wtorek, 20 marca 2018

Satsuma-Iojima, Sundoro i erupcja gejzeru Steamboat

Wpierw nieco o informacji o aktywności wulkanów:

- Satsuma-Iojima (Japonia, Wyspy Riuku) - Podwyższenie stopnia alarmu dla tego wulkanu (na zdj. Kyodo News) z powodu wzrastającej od 15 marca aktywności sejsmicznej (15 marca zarejestrowano 12 wulkanicznych trzęsień ziemi, a 19 już 51). Wulkan Satsuma-Iojima formuje część krawędzi podmorskiej kaldery Kikai o szerokości 19 km. Obejmuje ryolitową kopułę lawową Iwodake z aktywnymi fumarolami i zalesiony stożek scorii Inamuradake. To z Iwodake dochodziło do niewielkich erupcji eksplozywnych w latach 1999, 2001, 2002-04 czy 2013.

- Sundoro (Jawa, Indonezja) - Rankiem 18 marca jawajski wulkan Sundoro wyemitował niewielki obłok gazu i pary. Nie wolno zbliżać się do jego krateru. Do ostatniej erupcji freatycznej Gunung Sundoro doszło w 1971 roku.

- Steamboat Geyser (USA) - 15 marca 2018 roku o godzinie 5:37 po południu doszło do niespodziewanej erupcji największego aktywnego gejzeru na świecie, czyli Steamboat Geyser w Parku Narodowym Yellowstone. Zamknięto drogi, a pobliskie drzewa pokryte zostały mułem. Ostatnia znacząca erupcja tego gejzeru miała miejsce 3 września 2014 roku.

- Ambae (Vanuatu) - Umiarkowane erupcje eksplozywne ze stożka w jeziorze Voui w toku. Silny opad popiołu i występowanie kwaśnych deszczy na wyspie.

Tymczasem oto przed Wami kolejne teksty Grzegorza Gawlika o zdobyciu dwóch czynnych wulkanów San Cristobal i Telica w Nikaragui. Oba warto przeczytać.

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/863-nikaragua-%E2%80%93-wulkan-telica-1061m-%E2%80%93-jeden-z-najaktywniejszych.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/864-san-crist%C3%B3bal-1745m-%E2%80%93-najwyzszy-wulkan-nikaraguy.html

Ja z kolei (nie związane z wulkanami) podjechałem dzisiaj rowerem nad jezioro Niepruszewskie w Wielkopolce, by obadać stan ongiś opuszczonego dworka w Niepruszewie (obiekt ciągle w remoncie) i nad brzegiem polodowcowego jeziora natrafiłem na piękne naturalne rzeźby lodowe. Wrzucam parę zdjęć, gdyż warto fotografować takie cuda Natury. Glacjologia zaczyna mnie coraz bardziej fascynować.

czwartek, 15 marca 2018

Shinmoedake, Sakurajima, drony do badania gazów wulkanicznych i Greg Gawlik na wulkanie Fuego

Najpierw trochę informacji o aktywności wulkanów na świecie.

- Shinmoedake (Kiusiu, Japonia) - Kontynuacja sporadycznych eksplozji. Średnica krateru zwiększyła się z 550 metrów na 650 metrów. Przelot nad Shinmoedake w dniu 9 marca ujawnił obecność obłoków pary wokół krawędzi lawy w kraterze i z wylewów lawy na południowym zboczu i z nowego wylewu na północno-zachodniej flance. Aktywność sejsmiczna obejmuje wulkaniczne trzęsienia ziemi, trzęsienia ziemi niskiej częstotliwości i wulkaniczne drgania. Od początku erupcji oszacowano emisję od 60 do 70% magmy znajdującej się pod wulkanem. Także w dniu dzisiejszym doszło do emisji popiołu z krateru Minamidake wulkanu Sakurajima (Kiusiu, Japonia), którą zarejestrował na zdjęciach mieszkający w Tokio łowca kataklizmów naturalnych James Reynolds (na zdjęciu).

- Ambae (Vanuatu) - Erupcja z centrum erupcyjnego Lac Voui w toku. Woda jeziora zmieniła kolor z powodu obecności gazów. Opad popiołu na południu wyspy. Zdj. Dickinson Tevi.

- Villarrica (Chile) - Jezioro lawy tego wulkanu znajduje się na głębokości 110 metrów w kominie o średnicy 40 metrów. Żarzenie się krateru Villarrica zaobserwowano z miasta Pucon oddalonego od wulkanu o 16 km.

- Ebeko (Kuryle, Rosja) - Sporadyczne eksplozje tego obecnie najaktywniejszego wulkanu Kuryli. 13 marca obłok erupcyjny o wysokości 2.7 km.

- Sabancaya (Peru) - 13 marca o godzinie 10.28 lokalnego czasu z południowo-wschodniego zbocza wulkanu Sabancaya spłynął lahar. Intensywne deszcze i akumulacja śniegu mogą przyczynić się do powstania kolejnych lawin błotnych.

Drony coraz częściej służą badaczom do pomiarów gazów wulkanicznych emitowanych z otworów erupcyjnych i szczelin czynnych wulkanów. W styczniu 2018 roku dron Black Swift S2 za pomocą czujników dokonywał pomiarów emisji CO2 i pary z wulkanów w Kostaryce. W przyszłości drony firmy Black Swift Technologies (BST) zostaną wyposażone w sensory do pomiarów metanu, siarkowodoru i dwutlenku siarki, a także w nefelometr służący do pomiaru rozmiarów cząstek wulkanicznych i ich dystrybucji oraz w próbniki atmosferyczne do pomiaru wilgotności, ciśnienia, temperatury. Jak wiadomo sterowane przez ludzi drony mogą dotrzeć do miejsc niedostępnych dla badaczy. Tym samym na pewno przyczynią się do lepszego zrozumienia wulkanów i ich aktywności erupcyjnej.

Grzegorz Gawlik dotarł do Gwatemali. Po obserwacji lawy na wulkanie Pacaya udało mu się wejść na czynny wulkan Fuego, co było ogromnie ryzykowne, gdyż jest to wulkan bardzo aktywny i co pewien czas jego gwałtowniejszym erupcjom towarzyszą spływy piroklastyczne. Pozwolę sobie zacytować Grzegorza i zamieścić jego nagranie z Fuego: "Udało mi się podejść bardzo blisko krateru wulkanu Fuego (Gwatemala) i obserwować wspaniałe erupcje. Gdy kawałki lawy zaczęły spadać dwa metry obok mnie musiałem się ewakuować. W ostatniej chwili, bo kilka minut później rój lawy spadł w miejsce, gdzie jeszcze chwilę temu stałem. Ale przeżycia bezcenne."

https://www.youtube.com/watch?v=McUTbW_keQc

Nie będę ukrywał że Grzegorz Gawlik jest moim ulubionym ekstremalnym podróżnikiem. Nie chodzi nawet o to że się znamy i mamy wspólną pasję (wulkany). Bardziej chodzi o to że Grzegorz robi coś nowego, pasjonującego, często ryzykuje życiem, by dotrzeć do miejsc niedostępnych dla większości ludzi. Jego Projekt 100 Wulkanów jest absolutnie fascynujący. To nie tylko wspinaczka dla samej wspinaczki, Grzegorz dokonuje pomiarów, które mogą być później cenne dla wulkanologów, geofizyków czy geochemików. Gdy zakładałem tego bloga miałem świadomość że wulkany (wybuchające góry) są troszkę niedoceniane. Przykładowo w polskim internecie jest wiele stron poświęconych zwykłym górom, alpinizmowi i himalaizmowi. Osiągnięcia wspinaczkowe polskich himalaistów są nagłaśniane przez media, a o wulkanach pisze się zazwyczaj jedynie w kontekście zagrożeń erupcjami czy nietypowych atrakcji turystycznych. Owszem, mamy wulkany takie jak Kazbek, Elbrus, Kilimandżaro, Orizaba czy Cotopaxi, które są częstym celem dla wspinaczy, mamy też tłumnie odwiedzane wulkany turystyczne (sam na kilku byłem). Jednak nawet na tych turystycznych wulkanach można spróbować zrobić coś nowego, zatrzymać się na chwilę, sfotografować fumarole, dokonać stosownych pomiarów, przyjrzeć kawałkom law. I to jest fajne. Nadto sama wulkanologia jest dla mnie fascynująca - jej interdyscyplinarność, niezbędność w miejscach aktywności wulkanicznej. Pisać o wulkanach po prostu trzeba. Popularyzować ten temat i edukować. :-)

wtorek, 13 marca 2018

Moraska Kruszynka

Zanim jednak przejdziemy do moraskiej "Kruszynki" garść informacji o wulkanach. Shinmoedake w Japonii kontynuuje aktywność erupcyjną. 11 marca czoło wylewu lawy znajdowało się w odległości 16 metrów od skraju krateru japońskiego wulkanu. Objętość wyemitowanej lawy oszacowano 9 marca na 9-15 milionów metrów sześciennych, a maksymalną grubość lawy blisko krawędzi krateru na 20 metrów.

Trwa także aktywność erupcyjna wulkanu Ambae (Vanuatu) z jeziora kraterowego Voui. Opad popiołu ma miejsce na południu wyspy i kontaminuje ogrody oraz zasoby wody pitnej.

Podniesiono stopnie alarmu dla dwóch wulkanów z powodu wzrostu sejsmiczności: Akita Komagatake (Honsiu, Japonia) oraz podmorskiego Kick'em Jenny (Grenada).

"Kruszynka" (bo tak został nazwany moraski meteoryt) została odnaleziona 15 września 2017 roku na północny wschód od rezerwatu Morasko przez Andrzeja Owczarzaka i Łukasza Nebelskiego, dwóch łowców meteorytów. Wygrzebano ją z głębokości 2 metrów, pierwotna waga "Kruszynki" wyniosła 315 kg, po oczyszczeniu 271 kg. Poprzedni największy meteoryt moraski "Memorss" ważył 261 kg. Gwoli przypomnienia Morasko to meteoryt żelazny, który 5000 lat temu spadł na morenę czołową prawdopodobnie wywołując lokalny kataklizm. Meteoryty żelazne stanowią zaledwie 6 procent spadłych meteorytów, czyli ich impakty są nader rzadkie. Spadkowi meteorytu towarzyszy wyzwolenie ogromnej energii i kolista fala uderzeniowa. Przybliżony skład procentowy "Kruszynki" to 93 % żelazo i 6 % nikiel plus trochę innych domieszek metali, węgiel, itd. (sam okaz nie został zbadany). Jest on wart 500 000 zł i zapewne nie zostanie w Poznaniu, gdyż trafi w ręce prywatnego kolekcjonera.

Kruszynka będzie prezentowana w Muzeum Ziemi do 23 marca 2018 roku. Warto jej się przyjrzeć.

Przy okazji polecam kolejne teksty Grzegorza Gawlika, który w tej chwili przebywa w Gwatemali. Tym razem o wejściu na wulkany Concepcion, Masaya, Momotombo i Cerro Negro (i zjechaniu z tego ostatniego na desce). Jak zwykle masa unikatowych zdjęć oraz ciekawych informacji dotyczących 4 wulkanów Nikaragui.

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/859-nikaragua-%E2%80%93-wulkan-concepcion-1610m-na-wyspie-ometepe-na-jeziorze-cocibolca.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/860-nikaragua-wulkan-masaya-tutaj-zawsze-jest-plynna-lawa-masaya-volcano-lava.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/861-wulkan-momotombo-1312m-%E2%80%93-symbol-nikaraguy.html

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/862-nikaragua-%E2%80%93-volcanoboarding-na-wulkanie-cerro-negro-%E2%80%93-slynna-atrakcja.html

Więcej o meteorycie Morasko poniżej:

http://www.naukaonline.pl/nasze-teksty/nauki-o-ziemi/item/3465-opowiesci-kosmicznego-goscia

wtorek, 6 marca 2018

Intensywne emisje popiołu z wulkanu Shinmoedake

Garść świeżych niusów:

- Shinmoedake (Kiusiu, Japonia) - eksplozywna erupcja tego wulkanu wchodzącego w skład kompleksu wulkanicznego Kirishima nabrała dzisiaj wigoru. Wulkan niemal ciągle emituje popiół i wyrzuca świeżą lawę. W kraterze Shinmoedake uformowała się 'naleśnikowa' kopuła lawowa o szerokości 300 metrów i wysokości ok. 20 metrów. Wysokość kolumny erupcyjnej sięgnęła 2.3 km. Wulkan wznowił aktywność erupcyjną 1 marca 2018 roku (ostatnia jego erupcja w październiku 2017 roku).

- Kadovar (Papua Nowa Gwinea) - pod wpływem aktywności erupcyjnej tego fascynującego wulkanu znacząca część wschodniego wybrzeża wyspy zniknęła. 5 marca 2018 roku trwają emisje pary z centralnego krateru i przybrzeżnej kopuły lawowej.

Obniżenie stopnia alarmu na trzeci dla filipińskiego wulkanu Mayon z powodu znaczącego osłabienia aktywności erupcyjnej.

Grzegorz Gawlik zdobył już aż 9 wulkanów (w ciągu - bagatela - 3 tygodni): Irazu, Turrialba i Poas (Kostaryka), Concepcion, Masaya, Momotombo, Telica, San Cristobal, Cerro Negro (Nikaragua). Coś niesamowitego. Czekam na jego nowe teksty i zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia!

niedziela, 4 marca 2018

Papua Nowa Gwinea: zapomniana katastrofa 2018 roku

Rzadko na tym blogu piszę o tektonicznych trzęsieniach ziemi, chyba że w jakiś sposób powiązane są one z obecnością wulkanów. Inna sprawa że trzęsienia ziemi są dla mnie po prostu mniej interesujące od wulkanów. Gdybym chciał opisywać także wszystkie niszczycielskie trzęsienia ziemi jakie co roku nawiedzają różne lokalizacje geograficzne to blog rozrósłby się do niebotycznych rozmiarów. Nie mam na to czasu (chęci zresztą też). Dlaczego zatem poświęcam uwagę tragicznemu trzęsieniu ziemi w Papui Nowej Gwinei? Po pierwsze dlatego że jestem w kontakcie z ludźmi, którzy są tam na bieżąco, monitorują zniszczenia domostw i infrastruktury z powietrza i te osoby podsyłają mi zdjęcia. Po drugie epicentrum tego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7.6 w skali Richtera miało miejsce pod wygasłym wulkanem Mount Sisa. Pojawiły się także plotki o przebudzeniu okolicznego wygasłego wulkanu Mount Bosavi, które podsyciły strach i panikę. Po trzecie mam nieodparte wrażenie że media i świat zapomniały o tym kataklizmie. Bilans ofiar śmiertelnych w tej chwili sięga 80 osób (pada nawet liczba 156), a zniszczenia są ogromne: zrujnowane domy, drogi i infrastruktura, pęknięcia w ziemi, osuwiska schodzące ze zboczy i grzebiące wioski. Liczba ofiar śmiertelnych wciąż może wzrosnąć, niektóre pokryte dżunglą i górzyste tereny są zupełnie ocięte od świata (w końcu to Papua Nowa Gwinea - wciąż jedno z najmniej eksplorowanych państw na świecie). Pomocy humanitarnej udziela w tej chwili jedynie Australia oraz organizacja Czerwonego Krzyża. Weźmy np. zniszczenia w mieście Tari (populacja 10 000 osób) - zawalone budynki, w tym szkół i częściowo szpitala, drogi zablokowane przez osuwiska, pas startowy lokalnego lotniska uszkodzony, brak elektryczności, kończą się zasoby żywności, woda pitna uległa kontaminacji, ludzie mieszkają w namiotach i naprędce skleconych ze śmieci chatach i... nadal mają miejsce wstrząsy wtórne (4 godziny temu trzęsienie ziemi o magnitudzie 6.0).

Papua Nowa Gwinea jest moim skromnym zdaniem jednym z najbardziej fascynujących miejsc na Ziemi. Wiele kiepsko zbadanych wulkanów, liczne wciąż nie odkryte plemiona, mnogość niesamowitej endemicznej flory i fauny (żyjącej chociażby w kraterze tamtejszego wulkanu - wspomnianego już Mount Bosavi). Zatem po raz kolejny dziwię się że międzynarodowe media (polskie zresztą też) tak słabo zareagowały na ten temat. Gdyby to trzęsienie ziemi miało miejsce w Tokio, Lizbonie czy San Francisco odzew byłby niesamowity. Ale to Papua Nowa Gwinea. Przebudzenie wulkanu Kadovar w styczniu 2018 roku także umknęło rodzimym mediom. Pisałem już o tym kiedyś: wulkany w zasadzie interesują dziennikarzy jedynie wtedy gdy ich erupcje zagrażają życiu ludzi oraz uziemiają samoloty pasażerskie. Także wyprawy na nie nie są aż tak zajmujące i medialne niż wyczyny naszych himalaistów w Pakistanie czy Nepalu. O wulkanach można też pisać w kontekście rozwiewania mitów o globalnym ociepleniu (co też znakomicie czynią naukowcy z Nauka o klimacie) czy też omawiać ich aktywność erupcyjną w kontekście przewrotów historycznych i kulturowych, ale takie artykuły zapewne przeczyta jedynie wąska grupa ludzi naprawdę zainteresowanych tematem. Pragnę to jakoś zmienić, choć czasem odnoszę wrażenie że to taka trochę walka z wiatrakami. W tym roku obiecałem sobie że spróbuję uzyskać informacje o wulkanach do tej pory nigdzie nie publikowane, aby mieć jakiś swój drobny wkład w stan współczesnej nauki. Pracuję nad tym. Zobaczymy czy się uda.

Pilot helikoptera Kevin Blackstock przysłał mi sporo zdjęć osuwisk w Papui Nowej Gwinei blokujących rzeczne doliny. Niektóre z tych osuwisk są potężne. Być może te zdjęcia przydadzą się badaczom geozagrożeń do przyszłej analizy.

Kolejny fascynujący tekst Grzegorza Gawlika - tym razem o samowolnym wejściu na czynny (i zamknięty dla turystów i wielbicieli wulkanów) wulkan Poas w Kostaryce. Ekstremalny wysiłek, upadki, kontuzje, ale dla ukończenia projektu Grzegorz zrobi wszystko. Zdjęcia jak zawsze unikalne i rewelacyjne.

Link: http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/858-kostaryka-%E2%80%93-wulkan-poas-%E2%80%93-tylko-idiota-mogl-to-wymyslic.html

Z Grzegorzem postaram się zrobić mini-wywiad ze zdjęciami, jak tylko wróci ze swojej wyprawy.